Mistrzowski sezon Kabla Kraków
Redakcja Redakcja

Mistrzowski sezon Kabla Kraków

Kabel Kraków zakończył sezon 2025/2026 na szczycie Klasy Okręgowej KEEZA Gr. 2, sięgając po mistrzostwo i awans. 26 kolejek, 22 zwycięstwa, 2 remisy i zaledwie 2 porażki złożyły się na kampanię, w której drużyna Bartłomieja Janeczka od pierwszej do ostatniej kolejki wyglądała na faworyta i której rywale nie byli w stanie dogonić. Oto jak wyglądał ten sezon krok po kroku - przeczytaj przebieg sezonu, wywiad z trenerem oraz podsumowanie statystyczne. 

Jesień: 9 zwycięstw i deklaracja siły

Kabel otworzył rozgrywki derbami z Nadwiślanem. Mimo straty gola już w 10. minucie gospodarze z Parkowej odpowiedzieli błyskawicznie i pewnie wygrali 4:1, a dublet Jakuba Kostuja nadał ton tej rundzie. Kolejne tygodnie to oszczędne, wyjazdowe 1:0 z Prądniczanką po golu kapitana Jana Pieczarkowskiego oraz hit z niepokonaną Wandą, rozstrzygnięty 2:1 przed własną publicznością. Potem droga lidera nabrała rozpędu: wysokie 4:0 z Grębałowianką i 2:1 z Bronowianką pokazały, że zespół potrafi wygrywać zarówno efektownie, jak i w bólach.

Punktem kulminacyjnym pierwszej fazy był wyjazd do Liszek. Bartłomiej Cebula skompletował hat-tricka jeszcze przed przerwą, a Kabel rozbił rywala 6:1, schodząc do szatni przy stanie 5:0. Do dziewiątej kolejki drużyna z Parkowej wygrała wszystko, notując komplet zwycięstw z rzędu i bramkowe koncerty przeciwko mocnej Clepardii (5:2), Prokocimowi (5:1) czy Kaszowiance (4:0), gdzie ten ostatni mecz był niemal bezbłędny. 

Pierwsze potknięcia

Passa urwała się w 10. kolejce. Tramwaj, ówczesny wicelider, zwyciężył przy Parkowej 2:1 i jako pierwszy w sezonie znalazł sposób na lidera. Zespół szybko wrócił na właściwe tory, wygrywając w Borku 2:1 po golu Kostuja w 86. minucie, ale w 12. kolejce przyszła druga porażka. 0:3 z dobrze dysponowaną Zieleńczanką na sztucznym boisku przy ul. Ptaszyckiego. Rundę jesienną Kabel zamknął jednak w wielkim stylu: na błotnistym boisku Pogoni odrobił dwubramkową stratę, a bohaterem znów był Cebula z hat-trickiem na 3:2. Po pierwszej rundzie Kabel prowadził z bilansem 11 zwycięstw i 2 porażek oraz 5 punktami przewagi.

Wiosna: powrót z impetem

Rewanże drużyna rozpoczęła od deklasacji. Nadwiślan został rozbity na wyjeździe 6:0, z dubletami Cebuli i Filipa Gnapa oraz kolejnym popisem duetu Kostuj–Cebula. Potem przyszły pewne, choć nie zawsze łatwe zwycięstwa: 2:1 z Prądniczanką i efektowne 5:1 z Wandą, w którym Cebula sięgnął dwudziestej bramki w sezonie. Powrót na Parkową po niemal półrocznej przerwie Kabel uczcił zwycięstwem 3:0 z Grębałowianką i zachowanym czystym kontem.

Chwila zawahania

W 18. i 19. kolejce lider po raz pierwszy wiosną zgubił punkty. Najpierw remis 2:2 na Bronowicach, gdzie Kabel musiał odrabiać straty i mimo wyjścia na prowadzenie wrócił tylko z jednym punktem. Tydzień później bezbramkowy remis na Parkowej z zamkniętą w niskiej obronie Liszczanką, w meczu, który drużyna zdominowała po przerwie, ale zabrakło jej konkretu pod bramką. Przewaga stopniała, a wyjazdowy mecz na szczycie z Clepardią nabrał podwójnego znaczenia.

Siedem zwycięstw do mety

Na boisku przy Fieldorfa-Nila Kabel odpowiedział najlepiej, jak mógł. Dwie bramki w pierwszych 17 minutach i pewne 3:0 przywróciły sześciopunktową przewagę oraz spokój na czele tabeli. Od tego momentu drużyna nie zwolniła już do końca sezonu. Po kolei padały wyniki: Prokocim rozbity 4:0 na Parkowej, wyjazdowe 2:0 z ambitną Kaszowianką i długo wyczekiwany rewanż z Tramwajem. Przy Praskiej Kabel zagrał jeden z najlepszych meczów sezonu i wygrał 4:1, spłacając jesienny dług wobec jednej z zaledwie dwóch drużyn, które go pokonały. Do tytułu dzieliło już tylko jedno zwycięstwo.

Mistrzostwo przy Parkowej

Decydujący mecz z Borkiem długo układał się po myśli gości. Kabel przez ponad godzinę przegrywał 0:1, spięty nieco ciężarem stawki i pozbawiony swobody z poprzednich tygodni. Wtedy przyszła końcówka, która przejdzie do klubowej historii. Bartłomiej Cebula wyrównał z rzutu karnego w 85. minucie, dwie minuty później Mateusz Michalik dobił piłkę na 2:1, a w 90. Cebula wykorzystał błąd obrońcy i przypieczętował 3:1. Trzy bramki w pięć minut dały Kablowi mistrzostwo Klasy Okręgowej na dwie kolejki przed końcem rozgrywek.

Godne zwieńczenie

Świeżo upieczeni mistrzowie nie zwolnili tempa. W Zielonkach wygrali 5:2, prowadząc już 4:0 po pierwszej połowie, a Cebula zdobył swoją trzydziestą bramkę w sezonie. Sezon zamknęło święto przy Parkowej — mnóstwo kibiców, akademia, rodziny zawodników i byli piłkarze klubu. Kabel pokonał Pogoń 4:1 m.in. dubletem Bartłomieja Podkowy, notując siódme zwycięstwo z rzędu i kończąc całą rundę rewanżową bez porażki. Po ostatnim gwizdku wręczono puchary za mistrzostwo i awans, a ulewa, która spadła na Parkową w końcówce, nie była w stanie zepsuć nikomu nastroju.

To był sezon, w którym Kabel Kraków grał najlepszy futbol w lidze i utrzymał pozycję lidera od początków sezonu aż po ostatnią kolejkę. Dodatkowym uhonorowaniem genialnego sezonu było zdobycie korony króla strzelców przez Bartłomieja Cebulę (31  bramek).


Wywiad posezonowy z trenerem Bartłomiejem Janeczkiem:

W czym drużyna Kabla była lepsza od pozostałych drużyn w ligowej stawce?

Na pewno wyróżnialiśmy się jakością i szerokością kadry. Uważam, że był to jeden z kluczowych czynników naszego sukcesu w zakończonym sezonie. W większości meczów potrafiliśmy zdominować rywali i przekładać swoją przewagę na zdobywane bramki.

Dużym atutem była również spójność grupy. Było to widać zarówno na boisku, jak i poza nim. Niezależnie od liczby rozegranych minut każdy zawodnik był zaangażowany, gotowy do gry i pomocy zespołowi w każdym momencie sezonu. W kilku spotkaniach to właśnie zmiennicy przesądzili o naszym zwycięstwie.

Na plus na pewno trzeba też zaliczyć aspekt mentalny. Przez cały sezon cechowały nas determinacja i konsekwencja w dążeniu do celu. Nawet po zapewnieniu sobie awansu wygraliśmy wszystkie mecze do końca sezonu, grając ofensywny futbol. To pokazuje, że do końca potrafiliśmy utrzymać wysokie standardy.

“Wynik ma być efektem, a nie celem” To słowa trenera. Wyniki dały najlepszy możliwy cel - czego to było efektem?

Już po letnim okresie przygotowawczym czuliśmy, że jesteśmy mocni. Jednocześnie twardo stąpaliśmy po ziemi i koncentrowaliśmy się na tym, co tu i teraz. 

Zawsze staram się patrzeć zarówno krótkoterminowo, jak i długoterminowo. Krótkoterminowo naszym celem było jak najlepsze przygotowanie do najbliższego meczu, bo to właśnie on zawsze jest najważniejszy i najtrudniejszy. Z kolei długoterminowo w pierwszej rundzie chcieliśmy przede wszystkim zbudować spójność grupy oraz nasze piłkarskie DNA, które zapewni drużynie stabilność i powtarzalność w grze.

Po pierwszej rundzie, patrząc na nasz dorobek punktowy, fałszywą skromnością byłoby nie powiedzieć, że naszym celem stał się awans. Mimo to nie zmieniliśmy naszego podejścia. Nadal pracowaliśmy tydzień po tygodniu, utrzymując koncentrację i wysoką kulturę pracy.

W drugiej rundzie nie przegraliśmy ani jednego meczu. Poprawiliśmy przede wszystkim organizację gry w defensywie oraz skuteczność przy stałych fragmentach gry, co pozwoliło nam regularnie punktować przez całą rundę.

Ważne było również zbudowanie w zespole przekonania i wiary w proces. Dzięki temu uniknęliśmy większych kryzysów w trakcie sezonu. Nawet jeśli zdarzyło nam się stracić punkty, po 48 godzinach, dzięki pracy sztabu szkoleniowego, dokładnie wiedzieliśmy, z czego to wynikało. Analizowaliśmy, czy problem leżał tylko w naszej grze, czy wpływ miały również inne czynniki. To pozwoliło nam szybko wyciągać wnioski, komunikować je drużynie i iść dalej, zamiast rozpamiętywać ewentualne niepowodzenia.

Awans oznacza grę na wyższym poziomie w kolejnym sezonie. Jakie wnioski z tej mistrzowskiej kampanii chce Trener zabrać ze sobą, a nad czym drużyna będzie musiała popracować, by sprostać nowym wyzwaniom?

Awans jest dla całego klubu nagrodą za spójną filozofię, konsekwencję i codzienną pracę, ale jednocześnie początkiem nowego etapu w historii reaktywowanego Kabla. Przed nami rywalizacja na poziomie wojewódzkim. Wiemy, że wymagania będą większe, dlatego nie możemy zatrzymać się w miejscu ani zakładać, że to, co doprowadziło nas do awansu, wystarczy również na wyższym poziomie.

Nie zamierzamy jednak zmieniać naszego piłkarskiego DNA. Nadal chcemy być zespołem dobrze zorganizowanym, intensywnym w grze bez piłki i potrafiącym kontrolować przebieg meczu poprzez progresywne posiadanie piłki. Jednocześnie musimy rozwijać naszą elastyczność i zdolność adaptacji do wyzwań, jakie czekają nas w nadchodzącym sezonie. 

Jestem przekonany, że jeśli zachowamy pokorę, wysoką kulturę pracy i nastawienie na rozwój, będziemy w stanie nie tylko skutecznie rywalizować, ale także konsekwentnie budować swoją pozycję na wyższym poziomie rozgrywkowym.


Kategoria Liderzy Wynik
Najwięcej minut na boisku Jakub Kostuj 2105
  Grzegorz Fundament 2100
  Kamil Gryboś 2095
     
Najwięcej asyst Jakub Kostuj 19
  Bartłomiej Cebula 10
  Kacper Sęp 6
  Antoni Synoś 6
     
Najwięcej bramek Bartłomiej Cebula 31
  Jakub Kostuj 11
  Bartłomiej Podkowa 11
  Adam Matuszczak 11
  Filip Gnap 8

Runda wiosenna sezonu 2025/2026

Kreowanie i podania

Kategoria

Lider

Wynik

Najwięcej kluczowych podań

Jakub Kostuj

22 (2,07 / 90 min)

Najwięcej klarownych sytuacji

Bartłomiej Cebula

29 (2,55 / 90 min)

Najwięcej asyst

Jakub Kostuj

9 (0,85 / 90 min)

Najwięcej asyst 2. stopnia

Jakub Kostuj

5 (0,47 / 90 min)

Najwięcej celnych dośrodkowań

Jakub Kostuj

13/34 (1,23 / 90 min)

Strzały i skuteczność

Kategoria

Lider

Wynik

Najwięcej strzałów

Bartłomiej Cebula

56 (4,92 / 90 min)

Najwięcej celnych strzałów

Bartłomiej Cebula

30 (2,63 / 90 min)

Najwięcej bramek

Bartłomiej Cebula

15 (1,32 / 90 min)

Najwyższy procent celnych strzałów

Filip Gnap

69%

Najwyższa efektywność strzałów

Jakub Kostuj i Adam Matuszczak

33%

Gra w defensywie i pressing

Kategoria

Lider

Wynik

Najwięcej odbiorów i przechwytów na połowie rywala

Szymon Jędrszczyk

27 (2,73 / 90 min)

Najwięcej wymuszonych strat
po wysokim pressingu

Bartłomiej Podkowa

11 (1,08 / 90 min)

Najwięcej zablokowanych uderzeń

Adrian Wojdyła

3 (0,65 / 90 min)

Najwięcej zebranych drugich piłek (ogółem)

Adam Matuszczak

7 (0,77 / 90 min)

Najwięcej zebranych drugich piłek
(w defensywie)

Adam Matuszczak

6 (0,66 / 90 min)

Najwięcej zebranych drugich piłek
(w ofensywie)

Bartłomiej Podkowa

5 (0,49 / 90 min)