Stracone zwycięstwo w końcówce

Stracone zwycięstwo w końcówce

Na spotkanie z lokalnym rywalem, Podgórzem Kraków, jechaliśmy jako faworyt. W związku z tym celem Kabla na niedzielne spotkanie było zgarnięcie kompletu ligowych oczek i umocnienie się na drugim miejscu w tabeli. Do pełni szczęścia zabrakło niewiele, ale wyjazdowe starcie zakończyło się remisem, przez co dystans do liderującej w tabeli Pogoni Skotniki znów wzrósł – tym razem do 10 punktów.

Od pierwszych minut spotkania obie strony grały dość zachowawczo. Nikt nie chciał pozwolić sobie na brawurę, a że gra na sztucznym boisku i przy solidnych strugach deszczu potęguje ryzyko błędów, toteż każdy starał się przede wszystkim zabezpieczyć własną bramkę. Wobec tego przez długi czas emocji było jak na lekarstwo, choć grę starała się prowadzić nasza ekipa. Kablarzom trudno było przedostać się w pole karne rywali, bo ci bardzo dokładnie kryli naszych ofensywnie usposobionych piłkarzy, nierzadko podwajając czy nawet potrajając niewidocznego przez to w pierwszych 45 minutach Axela Rednau. Z czasem solidna postawa przełożyła się na pojedyncze zagrożenia pod bramką Podgórza, ale klarownych okazji w dalszym ciągu brakowało. Tak naprawdę jedyną dogodną okazję przed przerwą zmarnował Konrad Wieczorek i do szatni obie drużyny schodziły przy bezbramkowym remisie.

Druga część spotkania była już zdecydowanie przyjemniejsza do oglądania, nie tylko dlatego, że mocne opady deszczu wreszcie ustąpiły, ale przede wszystkim za sprawą trafienia dla naszej drużyny w 48. minucie. Swoją szansę po ładnej zespołowej akcji wykorzystał Axel Rednau, który znalazł się we właściwym miejscu i wpakował piłkę do bramki. Otwarty wynik tuż po przerwie oczywiście zdecydowanie zmienił oblicze spotkania. Podgórze nie rzuciło się jednak rozpaczliwie do odrabiania strat, ale ze spokojem wyczekiwało swojej szansy na wyrównanie. Kabel miał natomiast problemy ze skutecznością, przez co do ostatnich minut musiał martwić się o trzy punkty. I tak oto w 85. minucie z pozornie niegroźnego dośrodkowania ze stałego fragmentu gry padła bramka dla gospodarzy. Żądny pełnej puli zespół Bartłomieja Janeczka ruszył natychmiast do przodu i w jednej z ostatnich akcji piłka po raz drugi tego dnia wylądowała w siatce bramki strzeżonej przez golkipera rywali. Sęk w tym, że sędziowie dopatrzyli się zagrania ręką jednego z naszych piłkarzy, choć cała sytuacja wywołała niemało emocji w obu obozach. Niemniej werdykt zapadł i nasi gracze musieli pogodzić się z anulowaniem trafienia. Do końca spotkania nic istotnego się już nie wydarzyło, zatem spotkanie zakończyło się podziałem punktów. 

Po 19 rozegranych pojedynkach KS Kabel piastuje obecnie drugie miejsce w tabeli krakowskiej Klasy A. Nasz zespół wyprzedza o jedno oczko Bieżanowiankę Kraków i ustępuje o 10 punktów przodującej stawce Pogoni Skotniki. Najbliższe spotkanie Kablarze rozegrają już w najbliższą środę o godzinie 18:00. Na boisku przy ulicy Parkowej podopieczni Bartłomieja Janeczka podejmą zajmujący 11. lokatę w tabeli Bratniak Kraków.

Podgórze Kraków - KS Kabel 1:1 (0:0)

Bramki dla Kabla:

48’ Axel Redanu 0:1

Skład Kabla: Mateusz Małek – Dawid Rosikoń, Jakub Maj, Jan Pieczarkowski, Ilia Vasylenko (Rafał Wojtuś 69') – Oskar Wojnicki (Oleksandr Hroshko 71'), Konrad Wieczorek, Marcin Białas (Piotr Golonka 78'), Bartłomiej Hankus (Norbert Kubacki 46') – Sebastian Bator, Axel Rednau; trener: Bartłomiej Janeczek