Kontrolowane zwycięstwo z rezerwami Prądniczanki

Kontrolowane zwycięstwo z rezerwami Prądniczanki

Po kolejne trzy punkty sięgnęła drużyna seniorów Kabla Kraków. Nasz zespół pokonał na wyjeździe rezerwy Prądniczanki Kraków 3:0. O wygranej w dużej mierze zadecydowały dobrze egzekwowane stałe fragmenty gry, które dały Kablarzom przewagę.

Od pierwszych minut meczu dało się zauważyć, że to podopieczni Bartłomieja Janeczka zamierzają w tym meczu kontrolować wydarzenia na boisku, starając się długo utrzymywać się przy piłce i cierpliwie budować kolejne ataki. Przez długi czas jednak nie przekładało się to na dogodne okazje, a jeśli już Kablarze straszyli rywala, to głównie z dystansu. Z drugiej strony niemal bezrobotny przez całą pierwszą połowę był Grzegorz Fundament, bowiem przeciwnicy rzadko gościli pod bramką drużyny przyjezdnej. Konsekwentna gra pozbawiona nonszalancji w końcu przyniosła zamierzony skutek. W 35. minucie po faulu około 30 metrów od bramki Prądniczanki do piłki podszedł Konrad Wieczorek. Ten precyzyjnie dograł piłkę w pole karne, a mierzone dośrodkowanie na gola zamienił Sebastian Bator, otwierając w ten sposób wynik meczu. Do przerwy więcej bramek już nie padło, ale to Kabel był stroną przeważającą. Do szatni nasi gracze udawali się więc w dobrych humorach.

Niewiele zmienił się obraz gry po przerwie. Dalej więcej z gry mieli Kablarze, choć dało się zauważyć, że obie strony zaczynają poczynać sobie nieco odważniej, przez co spotkanie powoli nabierało rumieńców. Po około 10 minutach od wznowienia gry mocno zakotłowało się pod bramką strzeżoną przez golkipera Prądniczanki. Gracze w niebieskich koszulkach w przeciągu kilku sekund oddali sporo groźnych strzałów, z czego jeden wylądował na poprzeczce. Piłka nie znalazła jednak drogi do siatki. Wkrótce Kablarze otrzymali kolejny prezent od rywali w postaci rzutu wolnego blisko rogu boiska. Także i tym razem egzekutorem stałego fragmentu gry był Konrad Wieczorek i ponownie popisał się on doskonałym wyczuciem. Po precyzyjnej wrzutce najwyżej wyskoczył Jan Pieczarkowski, który nie po raz pierwszy w swojej karierze strzałem głową wpakował futbolówkę do bramki. W ten sposób tablica wskazywała już 2:0 na korzyść Kablarzy. W następnych minutach Prądniczanka zdecydowanie się otworzyła, co stworzyło szanse dla Kabla. Ekipa Janeczka była jednak mocno nieskuteczna, a okazji, by zamknąć mecz nie brakowało. Swoją okazję w końcówce spotkania mieli również gospodarze, a po rajdzie z piłką jednego z graczy rywala musiał interweniować Grzegorz Fundament. Niewykorzystana sytuacja zemściła się na zawodnikach Prądniczanki, bo zaraz piłkę przechwycił Wieczorek, który tym razem wziął już sprawy w swoje ręce i po indywidualnej akcji przelobował bramkarza i mógł cieszyć się z gola pieczętującego triumf drużyny.

Po sobotnim zwycięstwie Kablarze przesunęli się na pozycję wicelidera tabeli. Za plecami naszej drużyny jest jednak bardzo tłoczno i w takiej sytuacji każdy punkt będzie na wagę złota. Zwłaszcza że już w najbliższą niedzielę naszą drużynę czeka pojedynek z innym przedstawicielem ligowej czołówki - Dąbskim KS. Starcie to rozegramy przy ulicy Parkowej o godzinie 16.

Bramki dla Kabla:

35' Sebastian Bator 0:1
58' Jan Pieczarkowski 0:2
89' Konrad Wieczorek 0:3

Skład Kabla:
Grzegorz Fundament - Mateusz Woźniak (60' Damian Kodyra), Dawid Rosikoń (88' Rafał Wojtuś), Jakub Maj, Jan Pieczarkowski - Waldemar Hwastek (89' Bartłomiej Hankus), Marcin Białas, Konrad Wieczorek, Sebastian Bator, Eryk Kwiatek (70' Bartłomiej Popiel) - Sebastian Stachel (82' Mateusz Dziża); trener: Bartłomiej Janeczek