Strzelecka niemoc w meczu z Nadwiślanem

Strzelecka niemoc w meczu z Nadwiślanem

 

Do pojedynku z zajmującym ostatnie miejsce w tabeli Nadwiślanem Kabel Kraków przystępował w roli faworyta. Gospodarzom niedzielnej potyczki nie udało się jednak sięgnąć po komplet punktów, a zawody zakończyły się bezbramkowym remisem.

Dużym problemem Kablarzy tego dnia była skuteczność - szczególnie w drugiej połowie. Nim jednak o niej, kilka słów także o pierwszych 45 minutach, które zdecydowanie nie porywały. Kibice zgromadzeni przy ulicy Parkowej obserwowali dosyć statyczne widowisko, a obaj bramkarze nie mieli szczególnie dużo pracy. Podopieczni Bartłomieja Janeczka próbowali wprawdzie prowadzić grę, ale niewiele z tego wynikało. W związku z czym na przerwę obie formacje schodziły przy remisie 0:0.

Jak się okazało, wynik nie uległ zmianie także po wznowieniu rywalizacji, choć tym razem pojawiły się już sytuacje, które bez wątpienia mogły zakończyć się golem. Dobrych piłek nie potrafili wykorzystać czy to aktywny w bocznej strefie boiska Dawid Rosikoń, czy Jan Pieczarkowski, który był bliski trafienia po strzale głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Mecz trzymał jednak w napięciu do ostatniego gwizdka sędziego. W doliczonym czasie gry po jednym z wielu ataków piłkę meczową miał na swojej nodze Illia Vasylenko. Ten znalazł się w polu karnym i bez zastanowienia oddał strzał, który wylądował na poprzeczce. Sekundy później okazję do poprawki miał Dawid Rosikoń, ale ten z bliskiej odległości również nie był w stanie pokonać dobrze dysponowanego golkipera rywali. Drużyna przyjezdna mogła zresztą sporo zawdzięczać mu tego dnia.

Remis z Nadwiślanem nie doprowadził do rewolucji w ligowej tabeli. Kablarze w dalszym ciągu zajmują drugą pozycję i kontynuują swój marsz bez porażki - obecnie seria ta wynosi pięć kolejnych meczów. Okazja do jej przedłużenia już w najbliższą niedzielę, kiedy to nasz zespół czeka wyjazdowe spotkanie z Bratniakiem Kraków. Spotkanie to rozegrane zostanie przy sztucznym oświetleniu i rozpocznie się o godzinie 18.

Skład Kabla: Grzegorz Fudament - Jakub Maj, Jan Pieczarkowski, Dawid Rosikoń - Sebastian Bator, Eryk Kwiatek, Marcin Białas, Oleksandr Hroshko (87' Illia Vasylenko), Bartłomiej Hankus (46' Mateusz Woźniak), Robert Piwowarczyk (82' Mateusz Dziża) - Sebastian Stachel (72' Jakub Wąsik); trener: Bartłomiej Janeczek