- Seniorzy
- Opublikowano
Postawiony kolejny krok w stronę awansu
Seniorzy Kabla ani myślą zatrzymywać się w swoim marszu po awans do Klasy Okręgowej. W niedzielne popołudnie podopieczni Bartłomieja Janeczka wygrali na wyjeździe z Wandą Kraków 5:2 i są już coraz bliżej drugiego miejsca w rozgrywkach krakowskiej Klasy A.
Kablarze od pierwszych minut ruszyli do ataku. Zawodnicy trenera Janeczka starali się szybko przejąć inicjatywę, a w przy sprzyjających okolicznościach - niedługo po starcie spotkania wyjść na prowadzenie. Wydawało się, że jest na to całkiem spora szansa - już po pięciu minutach arbiter przyznał biało-niebieskim rzut karny. Tego na bramkę nie zdołał jednak zamienić Konrad Wieczorek, strzelając tak, że golkiper gospodarzy nie miał większych problemów, by złapać piłkę. Mimo tego niepowodzenia drużyna z Podgórza w dalszym ciągu naciskała, stwarzając sobie mnóstwo okazji. Problemem była jednak skuteczność, bo choć Kabel często dochodził do sytuacji podbramkowych, seryjnie je marnował. W końcu jednak nasi gracze przełamali strzelecką niemoc. Wynik spotkania w 25. minucie otworzył Bartłomiej Hankus i ekipa przyjezdnych wreszcie mogła cieszyć się z upragnionego prowadzenia. Sęk w tym, że rywal wkrótce wykorzystał poważny błąd Kablarzy w defensywie i wyrównał stan rywalizacji. Niemniej niedługo przed przerwą wiceliderzy rozgrywek ponownie wysunęli się na czoło konfrontacji. Tym razem za nietrafionego karnego zrehabilitował się Konrad Wieczorek, który skierował futbolówkę do siatki, zapewniając swojemu zespołowi przewagę przed startem drugiej części gry.
Po zmianie stron powtórzył się jednak scenariusz z pierwszej połowy. Znów w szeregach Kabla nastąpiło krótkie rozkojarzenie, które to rywale skarcili w najbardziej brutalny sposób - strzelając drugą bramkę w tym spotkaniu. Było to niemałe zaskoczenie, bo z przebiegu gry nic właściwie na to nie wskazywało. Kablarze mogli tylko pluć sobie w brodę, że zmarnowali do tej pory tyle sytuacji. Niemniej stracony gol nie podciął skrzydeł naszym graczom. Zwłaszcza że po kilku minutach od wznowienia gry na murawie zameldował się Sebastian Stachel, a ten - jak pokazał ostatni mecz ligowy - potrafi w pojedynkę odmienić losy rywalizacji. I nie inaczej było tego dnia na stadionie zlokalizowanym w Nowej Hucie. Stachel znów dał o sobie znać i w ciągu dwóch minut strzelił dwie bramki, co dało już bezpieczną zaliczkę dla Kablarzy. Rywal nie podniósł się już po tych ciosach i do końca zmagań wygrana gości nie była zagrożona. Wynik na 5:2 został ustalony w 87. minucie po golu samobójczym, do którego doszło po dobrym dośrodkowaniu z rzutu wolnego Konrada Wieczorka.
W najbliższą sobotę o godzinie 12:30 Kablarze zagrają przy Parkowej z Prądniczanką II Kraków. Serdecznie zapraszamy do wsparcia drużyny z wysokości trybun!
Bramki dla Kabla:
25' Bartłomiej Hankus (as. Marcin Białas) 1:0
42' Konrad Wieczorek (as. Marcin Białas) 2:1
65' Sebastian Stachel (as. Bartłomiej Hankus) 3:2
66' Sebastian Stachel (as. Oleksandr Hroshko) 4:2
87' gol samobójczy 5:2
Skład Kabla: Grzegorz Fundament - Illia Vasylenko, Jan Pieczarkowski, Rafał Wojtuś (53' Norbert Kubacki), Patryk Sieracki (71' Kamil Tomczyk), - Sebastian Bator, Marcin Białas, Konrad Wieczorek, Oleksandr Hroshko, Bartłomiej Hankus (79' Wojciech Domino) - Mateusz Dziża (53' Sebastian Stachel); trener: Bartłomiej Janeczek