- Seniorzy
- Opublikowano
O krok od Klasy okręgowej
Kablarze mają za sobą kolejny udany weekend ligowy. W sobotnim meczu z KS Nadwiślan podopieczni Bartłomieja Janeczka triumfowali 4:1, utrzymując tym samym 13 punktów przewagi nad trzecim w tabeli Dąbskim KS.
Przed tym spotkaniem nietrudno było wskazać faworyta. Kablarze od wielu tygodni zajmują bowiem pozycję wicelidera rozgrywek, z kolei Nadwiślan próbuje bronić się przed spadkiem, piastując ostatnią lokatę w stawce. Wobec tego biało-niebiescy nie zamierzali zwlekać z przystąpieniem do ofensywy. Nie minęło bowiem pięć minut tego spotkania, a po dośrodkowaniu z boku boiska piłkę pięknym wolejem umieścił w siatce Eryk Kwiatek. Nasz młodzieżowiec po raz kolejny w tym sezonie wpisał się na listę strzelców, a jak się później okazało, nie powiedział tego dnia jeszcze ostatniego słowa. W kolejnych minutach zarysowywała się zaś przewaga Kabla, choć rywale też co jakiś czas próbowali zagrozić bramce strzeżonej przez Grzegorza Fundamenta - między innymi po rzucie wolnym z okolic 18 metra, kiedy piłka nieznacznie minęła poprzeczkę. Niemniej do przerwy więcej goli już nie padło i to goście cieszyli się ze skromnego prowadzenia.
Po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił. Można tylko powiedzieć, że spotkanie nieco bardziej się otworzyło, a obie drużyny były bardziej skłonne do podejmowania ryzyka. Do tego warto odnotować pojawienie się na boisku Sebastiana Stachela, najlepszego strzelca naszej ekipy. Sebastian zameldował się na murawie po godzinie od pierwszego gwizdka arbitra i... potrzebował ledwie minuty, by zapisać się w protokole sędziowskim. Stało się tak za sprawą wykorzystanego przez niego rzutu karnego, który sędzia przyznał drużynie z Parkowej po wcześniejszym zamieszaniu w polu karnym rywali. Chwilę po tym Kablarze poszli za ciosem, a kolejne efektowne trafienie tego popołudnia zaliczył Eryk Kwiatek. Można było śmiało założyć, że przy stanie 0:3 losy rywalizacji są już rozstrzygnięte. Gracze KS Nadwiślana nie chcieli jednak zakończyć tej rywalizacji z niczym i w ostatnim kwadransie udało się im pokonać golkipera Kabla. Bramka ta spotkała się jednak z szybką odpowiedzią gości, którzy parę minut później wrócili na trzybramkowe prowadzenie za sprawą drugiego gola Sebastiana Stachela. W ten sposób doświadczony napastnik ustalił wynik tej konfrontacji.
Przyszły weekend może okazać się rozstrzygający w kwestii drugiego, premiowanego awansem do Klasy Okręgowej, miejsca w tabeli. Jedyny konkurent Kabla w tej walce - Dąbski KS - zmierzy się na wyjeździe z liderem, Wieczystą II Kraków. Brak zwycięstwa gości będzie oznaczać pewny awans Kablarzy. Jeśli jednak graczom Dąbskiego uda się pokonać drużynę z ulicy Chałupnika, Kabel będzie miał szansę przypieczętować drugie miejsce przed własną publicznością. Dzień później, w niedzielę 28 maja zespół trenera Janeczka podejmie bowiem Bratniak Kraków. Zachęcamy do licznego przyjścia na stadion w Centrum Sportu Parkowa.
Bramki dla Kabla:
5' Eryk Kwiatek 0:1
61' Sebastian Stachel 0:2
63' Eryk Kwiatek 0:3
82' Sebastian Stachel 1:4
Skład Kabla: Grzegorz Fundament - Illia Vasylenko, Norbert Kubacki, Rafał Wojtuś, Patryk Sieracki (57' Dawid Rosikoń) - Marcin Białas (78' Mateusz Woźniak), Sebastian Bator, Oleksandr Hroshko (46' Patryk Balawender), Barłomiej Hankus (63' Wojciech Domino), Eryk Kwiatek - Jakub Wąsik (60' Sebastian Stachel)