Kabel uznaje wyższość rywala i odpada z Pucharu Polski

Kabel uznaje wyższość rywala i odpada z Pucharu Polski

Środowe popołudnie nie było udane dla podopiecznych trenera Bartłomieja Janeczka. Kablarze swoją przygodę z Pucharem Polski zakończyli po III rundzie, w której to ulegli Sokołowi Kocmyrzów 0:1.

Pucharowi rywale Kablarzy to spadkowicz z IV ligi, który w obecnym sezonie rywalizuje w nowo utworzonej V lidze. Od pierwszego gwizdka arbitra jasne było, że nie będzie to łatwe starcie dla gospodarzy z Parkowej. W kadrze Kabla na ten mecz zabrakło kilku zawodników, którzy w ostatnich  spotkaniach ligowych spisywali się naprawdę dobrze. Grający premierowo w żółtych strojach gracze Kabla od pierwszego gwizdka zostali przyciśnięci przez Sokół, ale twardo bronili dostępu do swojej bramki, i taki stan rzeczy utrzymywał się właściwie przez większość spotkania. Defensywę Kabel ustawiał mądrze, przez co - pomimo nieustannych ataków - nie było dużego zagrożenia dla bramki strzeżonej przez pewnie broniącego Grzegorza Fundamenta. Goście szczególnie upatrzyli sobie ataki lewą stroną gospodarzy i często kierowali piłkę właśnie w lewy sektor Kablarzy. Także wysoki pressing Sokoła powodował brak spokojnego wyprowadzenia piłki z własnej połowy co przekładało się na brak dogodnych sytuacji dla Kabla szczególnie w pierwszej połowie spotkania. Mimo optycznej przewagi przyjezdnych, Kabel już mógłby myśleć o dowiezieniu tego bezbramkowego remisu do przerwy, nadszedł jednak moment kapitulacji. Na 15 minut przed końcem pierwszej połowy w naszym polu karnym sfaulowany został jeden z zawodników Sokoła. Rywal podszedł do jedenastki i nie pozostawił złudzeń golkiperowi Kabla, wyczuwając jego intencje i pewnie umieszczając piłkę w siatce. Po bramce gra nie zmieniła się w żadnym aspekcie, toteż rezultat 0:1 utrzymał się do przerwy.

W drugiej odsłonie Kablarze częściej pojawiali się pod bramką Sokoła - to mogło dawać nadzieję na bramkę wyrównującą, jednak nie udawało się zagrozić golkiperowi gości. 10 minut po rozpoczęciu drugiej odsłony spotkania bardzo dobrą okazję do strzelenia bramki dającej remis miał Sebastian Bator. Podszedł do rzutu wolnego z 17 metra i przeniósł piłkę obok muru, jednak nie było to na tyle dobre uderzenie, by pokonać bramkarza. Sokół Kocmyrzów wciąż atakował, chciał dobić gospodarzy strzelając drugą bramkę, jednak ich poczynania ofensywne kończyły się często jeszcze przed polem karnym. Na 4 minuty przed końcem meczu byli bardzo blisko powiększenia swojego dorobku bramkowego. Po akcji prawym skrzydłem jeden z zawodników gości ściął akcję w kierunku środka pola karnego i oddał strzał z 8 metrów. Kablarze mogli odetchnąć z ulgą, bowiem futbolówka tylko musnęła poprzeczkę. Czasu do zakończenia spotkania coraz mniej, Kabel zmuszony więc był do zagrywania długich podań. Po jednym z dalekich wybić Grzegorza Fundamenta można było usłyszeć głosy nadziei wśród licznie zebranych kibiców na stadionie, bowiem wydawało się, że golkiper rywala źle obliczył tor lotu piłki i ta może wpaść do bramki, jednak szybko się zrehabilitował i zażegnał zagrożenie.

Ostatecznie, bramka zdobyta jeszcze w pierwszej połowie z rzutu karnego była jedyną w tym spotkaniu. Kabel przegrywa swoje pierwsze spotkanie w sezonie 2022/2023 i tym samym odpada z Pucharu Polski. Podopieczni trenera Bartłomieja Janeczka mogą teraz skoncentrować się wyłącznie na zmaganiach ligowych. Już zapraszamy wszystkich sympatyków na niedzielną potyczkę w ramach IV kolejki klasy okręgowej. Na Parkowej Kabel podejmie TKS Skawinkę Skawina.

Skład: Grzeogrz Fundament - Patryk Sieracki, Zakhar Pranovich, Ilia Vasylenko (46' Jan Pieczarkowski), Damian Kodyra - Jacek Żelechowski, Sebastian Bator - Eryk Kwiatek (77' Dawid Vardanyan), Bartłomiej Hankus (70' Mateusz Dziża), Oleksandr Hroshko (62' Adam Wojtyna) - Patryk Balawender (46' Kamil Nowak).