Bez bramek na Parkowej. Po punkcie z Liszczanką.
Redakcja Redakcja

Bez bramek na Parkowej. Po punkcie z Liszczanką.

W 19. kolejce Klasy Okręgowej Kabel Kraków wracał na Parkową po wyjazdowym remisie z Bronowianką. Piękna, wiosenna pogoda przyciągnęła liczną widownię, a atmosfera na trybunach była wyjątkowo dobra. Mimo głośnego dopingu lider nie zdołał przełamać szczelnej defensywy Liszczanki Liszki i spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.

Pierwsza połowa bez fajerwerków

Kabel przystępował do meczu zmotywowany chęcią powrotu na zwycięską ścieżkę, a także wspomnieniem wysokiej wygranej 6:1 z pierwszej rundy. Goście przyjechali jednak dobrze przygotowani – wcześniej urwali punkty Clepardii i celowali w kolejną niespodziankę.

Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem ostrożnej gry z obu stron. Zespoły skupiały się na zabezpieczeniu defensywy, przez co sytuacji bramkowych było niewiele. Liszczanka próbowała zagrozić głównie poprzez aktywnego Marka Ponomarenkę. Po stronie Kabla najbliżej gola był Jakub Kostuj, który po uderzeniu głową minimalnie się pomylił. Filip Gnap zmusił do interwencji dobrze dysponowanego Grzegorza Antolaka, który pewnie strzegł bramki gości. Równie czujny był Grzegorz Fundament w bramce Kabla. Do przerwy bez bramek – wynik w pełni oddawał przebieg gry.

Kabel szturmuje, Liszczanka nie ustępuje

Po zmianie stron Kabel zdecydowanie podkręcił tempo i przejął inicjatywę. Zespół częściej gościł pod polem karnym rywala, starając się przełamać dobrze zorganizowaną defensywę Liszczanki. Goście cofnęli się głęboko i bronili z dużą determinacją.

Jednym z najbardziej aktywnych zawodników był Kacper Sęp, który zarówno kreował sytuacje, jak i sam próbował je kończyć. Po jednej z najładniejszych akcji meczu jego lob został wybity niemal z linii bramkowej. W końcówce Kabel napierał coraz mocniej – zarówno z gry, jak i po stałych fragmentach – jednak brakowało centymetrów, by skierować piłkę do siatki.

W doliczonym czasie gry kapitan Jan Pieczarkowski sfaulował rywala wychodzącego na sytuację sam na sam, za co obejrzał czerwoną kartkę. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie.

Wypowiedź trenera Bartłomieja Janeczka:

Czujemy duży niedosyt, bo patrząc szczególnie na drugą połowę, był to mecz, który powinniśmy wygrać. Mieliśmy kontrolę nad jego przebiegiem, stworzyliśmy kilka bardzo dobrych sytuacji, ale zabrakło konkretu w postaci bramek. 

Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu zbyt zachowawcza. Graliśmy za wolno, brakowało przyspieszenia i agresywności, przez co graliśmy na warunkach przeciwnika, który był dobrze zorganizowany w niskiej obronie.

Po przerwie zareagowaliśmy właściwie – była większa intensywność w grze bez piłki, lepsze tempo i więcej skutecznych działań ofensywnych, co przełożyło się na tworzenie sytuacji bramkowych o wysokiej jakości. W takich meczach decyduje jednak skuteczność w polu karnym, a tego nam w tym dniu zabrakło.

Szanujemy ten punkt, ale z perspektywy przebiegu spotkania traktujemy go jako stratę dwóch. Wyciągamy wnioski, pracujemy dalej i koncentrujemy się już na kolejnym meczu z Clepardią.


Kabel Kraków 0:0 Liszczanka Liszki 

Skład Kabla Kraków: G. Fundament — J. Kostuj, B. Cebula, B. Podkowa, K. Gryboś, S. Jędrszczyk, A. Synoś, J. Pieczarkowski (K), K. Sęp, O. Baniak, F. Gnap

Zmiany: 

60' Synoś ↓ — K. Wysocki ↑
60' Baniak ↓ — A. Wojdyła ↑
73' Jędrszczyk ↓ — B. Hankus ↑
73' Gnap ↓ — A. Aldongarov ↑
82' Gryboś ↓ — D. Kamecki ↑

Na ławce również: M. Mielecki (Br.), F. Mielecki, T. Wojsław