Redakcja
- Seniorzy
- Opublikowano
Niemrawy wyjazd Kablarzy do Chełmka
Kabel jechał do Chełmka po ubiegłotygodniowym rozmontowaniu Bobrka, a gospodarze mieli za sobą wygraną z Garbarnią i grali przed własną publicznością po raz drugi z rzędu. Oba zespoły podeszły do meczu z respektem i z wolą walki o trzy punkty, ale w tym starciu lepiej zorganizowani i skuteczniejsi okazali się miejscowi.
Chełmek narzuca tempo, Kabel bez drogi do bramki
Od pierwszych minut to gospodarze kontrolowali grę poprzez lepsze posiadanie piłki i częściej kończyli swoje akcje ofensywne w polu karnym Kabla. Goście mieli trudności w ataku, brakowało im dokładnych dograń i wygranych pojedynków, a przez całą pierwszą połowę zdobyli się jedynie na dwa niegroźne uderzenia z dystansu w wykonaniu Wysockiego i Podkowy. Chełmek rozgrywał szeroko na skrzydła i stamtąd szukał sytuacji, co w 28. minucie przyniosło efekt. Zagranie z bocznego sektora zakończyło się bramką, którą niefrasobliwie umieścił w swojej siatce obrońca Kabla. Tuż przed przerwą Karol Urban popisał się bardzo dobrym refleksem przy uderzeniu z ostrego kąta, ratując zespół od drugiej straty.
Brakuje klarownych okazji, Chełmek zamyka mecz
Po zmianie stron trener Janeczek sięgnął po zmiany, ale Kabel wciąż nie potrafił narzucić własnego rytmu przez dłuższy czas. Był moment, kiedy złapali właściwy rytm i przeprowadzili kilka dobrych akcji, jednak żadna z nich nie przerodziła się w klarowną okazję podbramkową. Strzały były blokowane przez dobrze ustawioną obronę Chełmka, a uderzenia z nieprzygotowanych pozycji nie stanowiły zagrożenia. Od straty drugiej bramki uchronił Kablarzy Stanislav Florov, który wybił piłkę z linii bramkowej.
W 83. minucie Chełmek zadał cios, który zdawał się przesądzić o losach meczu. Obrońca gospodarzy posłał znakomite podanie za linię obrony Kabla, skrzydłowy wykorzystał chwilowe wahanie Urbana i wbił piłkę do pustej bramki. Trzy minuty później Kabel jeszcze raz zawalczył - Cebula sfaulowany w “szesnastce” i pewnie wykorzystał rzut karny. W ostatnich minutach Kamecki znalazł się w polu karnym i uderzył z bliskiej odległości, lecz trafił w bramkarza. Dobitka Sobczyka została zablokowana i Kabel wrócił do Krakowa z niczym.
Wypowiedź trenera Bartłomieja Janeczka:
– Zagraliśmy zdecydowanie poniżej swoich możliwości, szczególnie w pierwszej połowie, w której zabrakło nam agresji, determinacji w pojedynkach i jakości w rozegraniu. Po przerwie próbowaliśmy zmienić obraz spotkania, ale wciąż brakowało konkretów z naszej strony. Po stracie drugiej bramki zaryzykowaliśmy i w konsekwencji dość szybko zdobyliśmy kontaktowego gola z rzutu karnego. Do końca walczyliśmy o odwrócenie losów spotkania, ale w kluczowym momencie dwukrotnie nie potrafiliśmy pokonać bramkarza gospodarzy.
Szkoda tego meczu, bo przeciwnik był w naszym zasięgu i mogliśmy przynajmniej wrócić z jednym punktem. Wyciągniemy wnioski z tego spotkania. Teraz czeka nas kolejny mecz – już w środę zmierzymy się w pucharze z Wiślanami Skawina na ich boisku. Dla nas będzie to szansa na pokazanie najlepszej wersji siebie i sprawienie sensacji w starciu z zdecydowanym faworytem.
KS Chełmek 2:1 Kabel Kraków
Bramki: Bartłomiej Cebula (86' k) — SAM (28'), Jakub Matys (83')
Skład Kabla Kraków: K. Urban — K. Wysocki, J. Kostuj, A. Matuszczak, B. Cebula (K), B. Podkowa, S. Jędrszczyk, K. Nowak, A. Synoś, K. Sęp, O. Baniak
Zmiany:
46' Sęp ↓ — K. Gorszkow ↑
63' Nowak ↓ — S. Florov ↑
75' Kostuj ↓ — J. Sobczyk ↑
75' Matuszczak ↓ — M. Michalik ↑
82' Jędrszczyk ↓ — D. Kamecki ↑
86' Podkowa ↓ — W. Borowicz ↑
86' Synoś ↓ — F. Szymoniak ↑
Na ławce również: A. Sowiński (Br.)