Redakcja
- Seniorzy
- Opublikowano
Po raz trzeci na “0”
Kabel przystępował do tego spotkania z nadzieją na przełamanie po dwóch kolejnych porażkach, a boisko przy Ptaszyckiego zwykle Kablarzom służyło. Świt Krzeszowice był jednak w dobrej formie i tej formy nie porzucił.
Szybkie dwie bramki i mecz pod górę
Już od pierwszych minut Świt narzucił wysoki rytm i szybko zamienił go na wynik. W 11. minucie po stracie Kablarzy goście błyskawicznie przeszli do ataku, a Brożek otworzył wynik. Pięć minut później pasywność obrony Kabla pozwoliła rywalowi na łatwe wejście w pole karne i drugie trafienie. 0:2 po szesnastu minutach to wynik, który bardzo utrudnia jakąkolwiek walkę o punkty, a do tego Świt miał jeszcze dwie dobre sytuacje, które przy celniejszym uderzeniu mogłyby całkowicie przekreślić nadzieje gospodarzy już w pierwszej połowie. Kabel też zaczął coś tworzyć po drugiej stronie, ale bez celnych strzałów i bez efektów.
Ożywienie po przerwie i bramka kontaktowa
Zmiana stron przyniosła wyraźne ożywienie w grze Kabla. Sobczyk, Podkowa i Kostuj stwarzali groźniejsze sytuacje i przez chwilę wydawało się, że wreszcie coś się wydarzy. Problemem pozostawały jednak wejścia za obronę gości, z którymi Kablarze mieli przez całą drugą połowę poważne kłopoty, a Karol Urban był zmuszony do kolejnych interwencji i zazwyczaj wychodził z nich bardzo dobrze.
Na dwadzieścia minut przed końcem starania Kabla przyniosły w końcu upragnioną bramkę kontaktową. Po uderzeniu w słupek Matuszczak dobił do pustej bramki i zrobiło się 1:2. Nadzieja na wyrównanie trwała jednak krótko, bo w końcówce Brożek po raz drugi pokonał Urbana uderzeniem przy krótkim słupku, zamykając wynik na 3:1. Tuż przed gwizdkiem Cebula zobaczył drugą żółtą kartkę i opuścił boisko.
Trzy porażki z rzędu dla ekipy trenera Janeczka i rosnąca presja przed kolejnymi meczami, które dla Kabla są już w tej chwili meczami o bardzo konkretną stawkę.
Wypowiedź trenera Bartłomieja Janeczka:
Chcieliśmy przełamać serię dwóch porażek, ale już po szesnastu minutach przegrywaliśmy 0:2. Zbyt łatwo straciliśmy obie bramki i później musieliśmy gonić wynik.
Po przerwie nasza gra wyglądała zdecydowanie lepiej. Zaczęliśmy stwarzać więcej sytuacji, byliśmy aktywniejsi i po bramce kontaktowej uwierzyliśmy, że możemy jeszcze doprowadzić do wyrównania. Niestety, Świt dobrze wykorzystał nasze błędy i w końcówce zamknął spotkanie.
Trzy porażki z rzędu to trudny moment, ale nie możemy się załamywać ani narzekać. Musimy przeanalizować nasze błędy i zrobić wszystko, żeby w kolejnych meczach wrócić na właściwe tory. Mamy młody zespół, który dopiero zbiera doświadczenie na tym poziomie. Na pewno nie chcieliśmy znaleźć się w takim momencie, ale w życiu każdej drużyny przychodzą trudniejsze chwile. To właśnie wtedy najlepiej widać, kto ma charakter i potrafi walczyć do końca.
Kabel Kraków 1:3 Świt Krzeszowice
Bramki: Adam Matuszczak (72') — Maciej Brożek (11', 88'), Antoni Suwała (16')
Skład Kabla Kraków: K. Urban — J. Kostuj, A. Matuszczak, B. Cebula (K), B. Podkowa, S. Florov, K. Gryboś, B. Korzeniowski, K. Sęp, O. Baniak, K. Gorszkow
Zmiany:
25' Korzeniowski ↓ — K. Nowak ↑
46' Sęp ↓ — J. Sobczyk ↑
77' Florov ↓ — F. Szymoniak ↑
82' Gorszkow ↓ — J. Swatowski ↑
85' Matuszczak ↓ — M. Michalik ↑
85' Podkowa ↓ — W. Borowicz ↑
89' Baniak ↓ — J. Pieczarkowski ↑
Na ławce również: O. Janda (Br.), S. Jędrszczyk