- Aktualności akademii
- Opublikowano
Wyjazd na mecz z Kolejarzem pełen emocji. Młodzik starszy udanie rywalizował do samego końca
Młodzik starszy ma już za sobą kolejne ligowe starcie. Tym razem o punkty trzeba było powalczyć i utrzymać wynik do końca meczu. Zawodnicy Kolejarza-Prokocim Kraków postawili trudne warunki i trzymali się swoich ustaleń przez całe spotkanie.
Był to mecz z gatunku trudnych, co także przed spotkaniem nie zostało objęte tajemnicą. Kolejarz-Prokocim to drużyna, która ma swoje atuty i potrafi z nich korzystać. Podobnie było w niedzielne popołudnie, jednak z lekkim naciskiem na młodzików Kabla, którzy dobrze przygotowali się do rywalizacji.
Pierwsze minuty upłynęły na badaniu przeciwnika. Kilka prostopadłych zagrań ze środka pola do wbiegających skrzydłowych. Do tego parę nieskutecznych prób pokonania bramkarza i dłuższych podań, które miały sprawić, że mecz się otworzy. Mimo starań, nic podobnego nie miało miejsca. Wynik 0:0 utrzymywał się niemal przez całą pierwszą połowę. Niemal, bo w 28 minucie na prawym skrzydle do ataku ruszył Xawery Dyląg. Otrzymał dobre prostopadłe zagranie za plecy rywala od Szymona Pęskiego i zagrał piłkę wzdłuż bramki, a właśnie tam wbiegał Stanisław Galas, który ustalił wynik na 1:0 dla drużyny prowadzonej przez Adriana Patera.
Aspektem, który należy docenić jest współpraca pomiędzy pomocnikami a skrzydłowymi. W pierwszej odsłonie to niejednokrotnie akcje budowane przez zawodników tych formacji decydowały o kształcie akcji ofensywnych. Kabel zastosował wysoki pressing, który uprzykrzał życie rywalom, a ci musieli ratować się wybiciem piłki. To kolejna rzecz, która rzucała się w oczy i nie pozostawała bez znaczenia dla klimatu meczu. Kabel starał się także rozgrywać piłkę przy wykorzystaniu linii obrony - jeśli pomocnicy dostrzegali, że rywal broni dostępu do bramki, a luk w obronie nie sposób znaleźć - oddawali piłkę do środkowego defensora, by ten rozgrywał ją z kolegami na bokach obrony. Takie chwile oddechu i przygotowania akcji ofensywnych pozwalały zachować potencjał, który zobaczyliśmy w drugiej połowie.
W drugiej odsłonie Kolejarz-Prokocim był tym samy zespołem, który starał się zaskoczyć Kablarzy z kontrataku, ale oprócz tego doszedł jeszcze jeden istotny element. Poprzez grę krótkimi podaniami zawodnicy z Prokocimia chcieli przejąć dominację w środku pola. Piłkarze Kabla, obserwując co się dzieje, postanowili nie zwalniać tempa i dodać rywalom pracy w obronie. Ilość prostopadłych piłek wzrosła, a wraz z nią Kablarze coraz częściej pojawiali się w okolicach pola karnego rywali. Dzięki temu przeciwnik musiał włożyć więcej pracy w grę obronną, co siłą rzeczy przełożyło sie na mniejszy potencjał w ataku. W 52 minucie o swoim powrocie do pełni zdrowia dał znać Bartek Zapała, który na prawej stronie minął kilku rywali i wykończył akcję zewnętrzną częścią stopy. To techniczne uderzenie zwiastowało koniec bramek w tym meczu, choć emocji do końca nie zabrakło. Dobra postawa Karola Urbana na bramce, wąskie ustawienie Kabla w obronie i małe przestrzenie pomiędzy formacjami - to wszystko pomogło zapobiec utracie choćby jednego gola.
Gdybyśmy mieli określić, co zaważyło na wyniku, trzeba wskazać dwa aspekty: odpowiedzialność i odwaga. Jeśli one idą w parze, nawet trudne spotkania wspominamy jako te, które były udane.
Trener po meczu: Za nami kolejne ciekawe spotkanie, nieco trudniejsze od poprzednich, ale wciąż toczące się pod nasze dyktando. Chłopcy rozochoceni ostatnimi wysokimi wygranymi chcieli bardzo szybko zdobywać gole. Z jednej strony to dobrze, że mają ciąg na bramkę przeciwnika, ale Prokocim bronił się bardzo dobrze i trudno było nam znaleźć klarowne okazje pod ich bramką. Uważam, że mogliśmy postarać się wciągnąć ich bardziej na własną połowę, a następnie wykorzystując naszych dynamicznych zawodników w ofensywie wyprowadzać szybkie ataki. Wciąż się uczymy, więc myślę że w kolejnych spotkaniach będzie to wyglądało tylko lepiej - mówi Adrian Pater, trener zespołu U13.
Kolejarz-Prokocim Kraków 0:2 Kabel Kraków
Bramki dla Kabla:
- Stanisław Galas 29',
- Bartosz Zapała 52'.
Skład Kabla: Karol Urban - Bruno Kiełkowski, Tomasz Pięta, Olaf Grabowski, Przemysław Pacuła (kapitan), Szymon Pęski, Bartosz Zapała, Alan Duszek, Iwo Gaszyński oraz Stanisław Galas, Dawid Pałka, Gustaw Ziętarski, Xawery Dyląg i Edmund Ziętarski.

